| Serial: | The Next Generation | | Tytuł: | Chain of Command (I) | |   | | Numer sezonu: | 6 | | Numer odcinka: | 10 | | Numer produkcyjny: | 236 | | Data premiery w USA: | 27-12-1992 | | Data gwiezdna: | 46357.4 | |   | | Reżyseria: | Robert Scheerer | | Scenariusz: | Frank Abatemarco | | Muzyka: | Jay Chattaway | |   | | Ocena odcinka: | 8.1 | | Liczba oceniających: | 563 | | Oceń w skali 1 - 10: | |
|
|
OpisPo rezygnacji z dowództwa w celu wzięcia udziału w niebezpiecznej tajnej misji, Picard zostaje pojmany przez Kardasjan.
Recenzja Pierwsza część dwuodcinkowej historii przedstawia się całkiem nieźle. Picard zostaje zwolniony ze stanowiska kapitana Enterprise, nowy kapitan Jellico początkowo wydaje się być miłym kolesiem, ale to pozory. Wkrótce okazuje się być despotą, wszystko na okręcie wywraca do góry nogami, z załogi wyciska siódme poty. Wprowadza nowe zasady, zrywając ze schematami, które działały na statku od lat i jak dotąd się sprawdzały. W dodatku jego metody negocjacji z Kardassianami wydają się być mocno kontrowersyjne i ryzykowne.
Wszystko to sprawia, że załoga jest zdezorientowana, ciężko jest im przystosować się do nowych warunków i pogodzić z niespodziewanymi zmianami. Wszelkie próby dogadania się z kapitanem kończą się niepowodzeniem, a frustrację pogłębia fakt, iż poprzedni kapitan, lekarz i szef ochrony zostali wysłani na tajną misję niewiadomo dokąd. To mi się w odcinku podoba – niby oczywisty fakt, ale któż nie ma problemów z dostosowaniem się do nowych warunków czy nowego środowiska, lub gdy istotna część naszego życia zostaje nagle przewrócona do góry nogami.
Mamy tu także sporo ciekawych relacji miedzy postaciami – Jellico i Picard (w skrócie: wybacz stary, lubię cię i w ogóle, ale ten statek jest teraz mój więc się nie wtrącaj), Jellico i Riker (który próbuje kwestionować pomysły nowego kapitana) czy Jellico i Troi (która próbuje nakłonić kapitana do okazania nieco bardziej ludzkich uczuć). W tym odcinku jak w mało którym przedstawiono nam organizację pracy i współdziałanie poszczególnych członków załogi Enterprise. Sam Picard jako zawodowy oficer oczywiście fakt nowego przydziału przyjmuje z pełnym profesjonalizmem, ale nie może ukryć faktu, iż ta zmiana dla niego również nie jest obojętna. Próbuje wpływać na decyzje Jellico, ale ten wydaje się mieć szczegółowo opracowany plan, w którym nie ma miejsca na cudze sugestie. Kolejne uczucie poruszone w odcinku to bezsilność i konieczność podporządkowania się temu, co nam nakazano, czy tego chcemy czy nie.
Oczywiście do tego dochodzi wątek politycznych gierek z Kardassianami, rozmów prowadzonych w nieustannym napięciu i dyplomatycznych pojedynków. Całość ogląda się ciekawie, a zakończenie, co jest już typowe dla takich podwójnych odcinków, następuje w dramatycznym punkcie i pozostawia widza w oczekiwaniu na ciąg dalszy.
Ocena: 7/10.
Dreamweb
|