| Serial: | Enterprise | | Tytuł: | United | |   | | Numer sezonu: | 4 | | Numer odcinka: | 13 | | Numer produkcyjny: | 089 | | Data premiery w USA: | 04-02-2005 | |   | | Reżyseria: | David Livingston | | Scenariusz: | Manny Coto | | Gościnnie występują: | Jeffrey Combs jako Shran | |   | | Ocena odcinka: | 8.4 | | Liczba oceniających: | 240 | | Oceń w skali 1 - 10: | |
|
|
OpisArcher próbuje połączyć siły kilku skłóconych ras by przeciwstawić się romulańskiej prowokacji. W tym samym czasie Tucker i Reed są uwięzieni na obcym, bezzałogowym okręcie.
Recenzja Druga część trylogii odcinków opowiadających o początkach Federacji oraz
Romulanach próbujących porządnie namieszać jest za nami. Muszę przyznać - po
obejrzeniu trailera nie byłem zachwycony. Wyglądało na to, że będzie to
kolejny odcinek w którym Archer porządnie dostanie po gębie a dookoła będzie
mnóstwo buraków. I co z tego wynikło?
A wynikł z tego wszystkiego całkiem dobry odcinek. Ba, gdyby Enterprise
trzymał taką formę od początku to zapewne przeżyłby na antenie jeszcze wiele
lat. No ale - jak widać, nie tylko Polak mądry jest po szkodzie (tak wiem,
odcinek nakręcono grubo przed "decyzją"). Trzeba przyznać, że poza naprawdę
kilkoma błędami typu zgrzyty z przeciążeniami na Romulańskim statku odcinek
był całkiem wciągający i bardzo przyjemnie się go oglądało.
Archer negocjujący z Telarytami oraz Andorianami, doprowadzenie do pokojowej
współpracy pomiędzy dwoma nienawidzącymi się gatunkami... No no - nie było
źle. Owszem, być może związki przyczynowo-skutkowe były lekko na siłę
(postrzelenie Talas przez Telarytę->śmierć Talas->Pojedynek z
Archerem->doprowadzenie do przymierza pomiędzy Talarytami a Andorianami oraz
Trip i Reed przez przypadek rozbrajający statek przeciwnika po tym jak przez
przypadek nie mogli z niego uciec) to i tak wrażenia ogólne z oglądania
epizodu są całkiem miłe. Ba - kilka scen było nawet lekko wzruszających -
jak chociażby ostatnia, w której Shren ściska rękę ambasadora Grala.
Romulanie są nadal mili dla oka. Miło zobaczyć, że wszędzie u nich są agenci
i kapusie (podkablowanie senatorowi niepowodzeń) - zupełnie jak u nas w
kraju - pewnie też czekają na listę. ;) Tajemniczy biały Andorianin na końcu
odcinka zapowiada całkiem dobre zakończenie potrójnego odcinka. [wiem co to
za Andorianie i jak to się skończy ale... udaje, że nie ;)]
Po raz pierwszy też w tym odcinku nie dało się zauważyć braków budżetowych
serialu. Poprzednie cierpiały zazwyczaj na brak "ilustracji" tego co dzieje
się dookoła ("strzelają do nas!"... i nic... tylko kamera na mostku się
zatrzęsła) - tutaj mogliśmy wreszcie zobaczyć coś porządnego od strony
graficznej. Wprawdzie do poziomu Voyagera jeszcze daleko...
Ciekawią mnie tylko te manewry romulańskiego statku. Chyba pierwszy raz
widziałem statek, który tak ładnie unikał wrogiego ognia i zastanawiam
się... czemu???
Podsumowując - 8/10 - jak się chce to można! Tylko czemu dopiero po decyzji
o zdjęciu serialu z anteny?!?
KANE
|