| Serial: | Enterprise | | Tytuł: | In a Mirror, Darkly | |   | | Numer sezonu: | 4 | | Numer odcinka: | 18 | | Numer produkcyjny: | 094 | | Data premiery w USA: | 22-04-2005 | |   | | Reżyseria: | James L. Conway | | Scenariusz: | Michael Sussman | |   | | Ocena odcinka: | 9.4 | | Liczba oceniających: | 560 | | Oceń w skali 1 - 10: | |
|
|
OpisEnterprise w krainie czarów czyli Archer po drugiej stronie lustra.
Recenzja Stało się - ekipa od Enterprise postanowiła zrobić pierwszy odcinek
odbywający się po drugiej stronie "lustra". Jak można się było domyślać po
fakcie odwiedzania w tym sezonie wszystkich "starych śmieci" - nadszedł też
czas na alternatywny wszechświat - dobrze znany z poprzednich seriali.
Ponieważ jak wiadomo oficjalnie do kontaktu pomiędzy światami doszło dopiero
przy okazji TOSa to twórcy wybrali sobie metodę, która już kilka razy została
w Enteprise wykorzystana - "nasi nic nie wiedzą". Można i tak... Gdy nie ma
się pomysłów to wszystkie chwyty są dozwolone.
Odcinek trzeba przyznać był całkiem niezły. Zawsze miło zobaczyć tą wesołą
bandę psychopatów, na wszelki wypadek noszących zawsze przy sobie długie
ostre noże. Podobnie jak i w przypadku poprzednich seriali tak i tu mogliśmy
poznać paskudniejsze wersje wszystkich głównych bohaterów. Nie będę
dokładnie omawiał po kolei wszystkich - bo szkoda na to miejsca i czasu - po
prostu trzeba ich zobaczyć - moi faworyci - doktorek co chwila krojący
jakieś inne zwierzątko w ambulatorium i Porthos jako paskudny Rottweiler. :)
Co ciekawe - złe postacie wydają się być ciekawszymi niż ich odpowiednicy z
normalnego wszechświata. Zmieniona czołówka też była miłym akcentem. Muszę
przyznać, że troszeczkę poruszył mnie tu fakt, iż ta wersja Enterprise
wydaje się bardziej odpowiadać temu, co w tej chwili dzieje się na świecie i
może się okazać tą ekstrapolacją do której dążymy (a nie tą pokojową z wizji
Roddenberry'ego).
Z drugiej strony jednakże nie obyło się bez wad. Pierwszą i najważniejszą
jak dla mnie jest to, że zawsze w tych alternatywnych odcinkach pokazuje się
ludzi którzy są odpowiednikami tych z normalnego wszechświata. Tymczasem
chociażby już po tym odcinku widać, że nie powinno to mieć miejsca, gdyż tak
"na oko" to dokonane zmiany powinny wywołać zupełnie inną przyszłość. Nie
twierdzę tutaj, że wiem jak działają podróże w czasie i alternatywne
wszechświaty :) - po prostu tak teoretyzuję "na chłopski rozum". Podobnie
jak w przypadku swojego kolegi z wersji nie-evil tak i ten statek
Enterprise wydaje się dysponować transporterem działającym dużo lepiej niż
wersja z przyszłości, ta wersja Enterprise również gdzieś po drodze pogubiła
torpedy. Poza tymi standardowymi dla serialu burakami, więcej wad raczej nie
zauważyłem - ale to dopiero połowa odcinka a jak wiadomo w przypadku
Enterprise - ta druga połowa jest zazwyczaj tą niemiłosiernie skopaną. :(
Podsumowując - jeśli miałbym oceniać - to odcinek w tej chwili dostałby
8/10 - całkiem miły przerywnik i oderwanie od nudności Enterprise'a.
Niestety - mam wrażenie, że zakończy się to wszystko podobnie jak i
poprzednie odcinki podwójne/potrójne.
KANE
Pliki wideoZwiastun odcinka (3MB)
Specjalna czołówka odcinka (7,6MB)
|