USS Phoenix
Logo
 Informacje o odcinku
 
Serial:Enterprise
Tytuł:Strange New World
Tytuł polski:Nowy, obcy świat
 
Numer sezonu:1
Numer odcinka:4
Numer produkcyjny:4
Data premiery w USA:10-10-2001
 
Reżyseria:Allan Kroeker
Scenariusz:Mike Sussman i Phyllis Strong
 
Ocena odcinka:7.3
Liczba oceniających:235
Oceń w skali 1 - 10:

Opis

Misja naukowa na pozornie spokojnej, pięknej obcej planecie może skończyć się tragicznie dla T'Pol, Tuckera, Mayweathera i dwójki załogantów.



Minirecenzja

Videorecenzja


Recenzja

W czasie swojej podróży, Enterprise trafia na idylliczną planetę. Wkrótce jednak okazuje się, że...
No właśnie. Ile razu już to przerabialiśmy w różnych wariantach i odmianach? Owszem, taki odcinek musiał kiedyś się trafić (tzn. załoga Enterprise musiała w końcu znaleźć jakąś planetę), ale doprawdy, tak stary i wyświechtany pomysł... Jeszcze trochę, a będzie miał zniżkę na przejazdy tramwajem dla emerytów i rencistów.
Tym bardziej, że drugi człon streszczenia brzmi: pewne substancje na planecie powodują, że załoga zaczyna zachowywać się inaczej niż zwykle. Drugie "no właśnie". Mam tu podwójny problem: motyw zmiany osobowości jest równie oklepany, co motyw nie-do-końca-idyllicznej planety, a poza tym, jest on właściwie niezauważalny. Widzicie, żeby zauważyć, że dana postać zachowuje się inaczej niż zazwyczaj, musimy najpierw wiedzieć, jak zachowuje się normalnie. A tego właśnie właściwie nie wiemy, więc proszę od nas nie wymagać, żebyśmy wychwycili jakieś subtelne zmiany w beztroskim zachowaniu drużyny wypadowej.
Właśnie, beztroska. To chyba był motyw przewodni podczas pisania scenariusza. W porównaniu z pilotem, gdzie drużyna zbroiła się po zęby i nawet przebierała w gustowne kurtałki, tutaj badanie rzeczonej idyllicznej (tm) planety podejmuje się z marszu, i to w dodatku z wykorzystaniem trzech najstarszych stopniem oficerów (i psa). A potem nagle ni z gruszki, ni z pietruszki jedyny członek załogi, który był przeciwko lądowaniu, oświadcza, że najchętniej spędziłby na owej planecie całą noc.
Oczywiście natychmiast potem uderza nieszczęście - burza. Burza plus bezradni oficerowie Gwiezdnej Floty równa się, oczywiście, jaskinia, a jaskinia plus oficerowie Gwiezdnej Floty to już wielkie kłopoty (chwila potrzebna na zapuszczenie losowego generatora kłopotów - z wskaźnikiem ustawionym na "jaskinia" i "wielkie"), czyli szkodliwe gazy (czy pyłki) wpływające za zachowanie drużyny.
I zgadnijcie, co jest dalej? Oczywiście, paranoja, wyciągnięte pistolety fazowe, strach itd. Aż dziwne, że nie umiera żaden z redshirtów, chociaż nie mogę powiedzieć, żeby nie próbowali zginąć. Jeden z nich zostaje mianowicie przesłany na Enterprise w środku szalejącej burzy, skutkiem czego w jego ciele zostają kawałki liści itp. Szybka akcja dra Phloxa ratuje mu jednak życie, dopóki nie okazuje się, że redshirt umrze z powodu owych szkodliwych gazów, co zmusza Phloxa do następnej szybkiej akcji. Taka ruletka :)

Generalnie rzecz biorąc, był to odcinek średni. I nawet nie chodzi o to, że był może nudny, tylko po prostu strasznie przewidywalny.

Jan 'Kazeite' Strzelecki



Pliki wideo

Zwiastun odcinka (3 MB)


Napisy

Napisy do odcinka
Program SubEdit




© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!